Wyszło słońce. Dużo słońca. W efekcie cały kurz i brud na Kropku stał się mocno widoczny. Na myjni zrobili z nim porządek i prezentuje się jak z salonu
Prawie jak Gran Turismo hehe.
Jak pisałem wcześniej, zabawa na konsoli nowej genereacji mija się z celem jeśli nie mamy nowego TV HD Ready, czy tam Full HD. A skoro dostałem PS3, to wiadomo, siłą rozpędu nabyłem po tygodniu nowy TV. Przed zakupem przeczesałem tonę wpisów i opinii na wszelkich forach. W końcu zdecydowałem się na Samsung 32″ LCD LE32R82B i jestem bardzo zadowolony. Sprzęt kupiłem w sklepie agito.pl, który gorąco polecam. Pełem profesjonalizm, szybka wysyłka i niskie ceny.
Ten model Samsunga to w skrócie: kapitalny design, świetne parametry i obraz po HDMI ostry jak żyleta. Jedyną wadą jaka rzuca się odrazu w oczy, to ustawienia fabryczne obrazu, które sugeruję zmienić poświęcając chwilę na zabawę z pilotem. Są one po prostu zbyt kontrastowe i zimne. Dla zainteresowanych podaje ustawienia:
Mode : Movie
Contrast : 80
Brightness : 48
Sharpness : 43
Colour : 43
Tint : 50/50
Colour Tone : Warm 2
Backlight : 8
Digital NR : Off
Movie Plus : Off
Black Adjust : Med
Dynamic Contrast : Low
Gamma : +1
R Offset : 14
G Offset : 16
B Offset : 13
R Gain : 4
G Gain : 15
B Gain : 12
Pink : 13
Green : 13
Blue : 10
White : 12
Edge Enhancement : On
Colour Space : Auto
HDMI Black Level : Low
Game Mode: Off
Energy Saving: Off
Na pewno komuś się przyda. Powyższą konfigurację znalazłem na jakimś zagranicznym forum i jest dedykowana dla obrazu z Playstation 3. Prawda jest taka, że świetnie sprawdzają się także dla telewizji itp. Bardzo wyraźny obraz o naturalnych, nasyconych, ciepłych kolorach.
Wrażenia z grania na takim sprzęcie są zupełnie inne niż na starym TV i ciężko nacieszyć oczy ilością szczegółów jakie są widoczne w rozdzielczości 720p. Do tego podpiąłem głośniki od kompa (2+1) no i jest moooc
Podsumowując, polecam ten model. Przystępna cena, bardzo dobre parametry i jakość obrazu. Telewizor jest u mnie od tygodnia i nie ma żadnych problemów. Mam nadzieję, że będzię służyć długo.
Kolejny zakup pewnie za kilka lat - 52″ Full HD ;D Widziałem taki ostatnio w sklepie dla idiotów. Sony Bravia 52 cale Full HD. Wielki jak ściana. Leciały na nim krótkie filmy demonstracyjne. Takie wiecie, pełne kolorów i detali żeby człowiekowi gałki wypalić. NIESAMOWITE Full HD. No więc stałem tak kilka minut jak zahipnotyzowany i oglądałem. Obok mnie stał jeszcze jakiś ktoś. Też zahipnotyzowany. 17999 zł
Co prawda 52″ do domu to nie za bardzo. Chyba, że ktoś ma w planach otworzyć małą sale kinową. Jednak kiedyś trzeba będzie się przesiąść na np. 40″ Full HD
Do tego czasu powinienem zdążyć nacieszyć się moim nowym 32 calowym Samsungiem
Oto jak sprzęt się prezentuje:

Dobry pomysł. Świetne wykonanie. Wspaniała puenta.
Działa jak balsam po ciężkim dniu.
Wczoraj dostałem Playstation 3 w prezencie urodzinowym (to już 24 wiosny!) 8D Po prostu szok i spazmatyczne pełzanie po dywanie w ekstazie. Konsola w zestawie z Gran Turismo 5 Prologue… Oniemiałem, zaniemówiłem, wzruszyłem się jak przystało na twardziela… A to wszystko dzięki żonce i rodzince. Dziękuje kochani jeszcze raz. Jesteście wspaniali
Cieszę się jak dziecko i rozpracowuje system od wczoraj. Mióóód, ale to już wiedziałem wcześniej. Ahy i ohy. Teraz pozostaje mi kupić nowy TV by w pełni cieszyć się PS3 i erą HD. Mam taki upatrzony Samsunga. 32 cale, HD Ready oczywiście. Ale to za jakiś czas.
OK, znikam do GT5
(NARESZCIE!!!!!!!!!)
Wyszło słońce, skoczyła temperatura. Szczecin poczuł wiosnę. Masowa migracja ludności z miasta do lasu i nad jezioro. Pospolite ruszenie poobiednie
Na szczęście my wybraliśmy się w tereny zielone przed południem. Kto by przypuszczał, że Szczecin jest tak spragniony słońca, wody, drzewek, liści i ptaszków
I wszystko fajnie, tylko czemu wszyscy na raz samochodami nad to samo jeziorko. I czemu spora część ludzi oddala się od aut na nie więcej niż 5 metrów, czyli do grilla robiąc wielki grillowy parking pełen dymu i kurzu…
Popatrzcie jak to wygląda. Pierwsze zdjęcie należy powielić x50. Tak długi był sznur samochodów. No czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Mamy to na filmie.
Wojskowa Komenda Uzupełnień nie śpi. Czuwa. Czeka za waszymi plecami. To wiem na pewno, ponieważ przedwczoraj poczułem poważnie jej oddech na karku. Dostałem zaproszenie do armii. Tak właśnie. Myślałem, że zapomnieli, a jednak pamiętają. No tak, co najmniej do 2010 roku, WKU pamięta o wszystkich.
Co do mnie, to muszę wysłać zaświadczenie o studiowaniu i wniosek o odroczenie. I kombinować dalej. Paranoja. Zastanawiam się jaki procent stanowią studenci, dla których studia to tylko ucieczka wojskiem.
Swoją drogą nie mogę się powstrzymać przed wyrażeniem mojego zdania na temat obowiązkowego poboru do wojska.
Co to do jasnej cholery w ogóle jest?! Jak można w niby wolnym kraju, siłą wyrywać człowieka z jego życia na prawie rok, zmuszać do rzucenia pracy, pozostawienia rodziny i wszystkiego co dla niego ważne?! Narzucić mu swoją władzę - rozkazy, nakazy i wrzucić go na sam dół wojskowej hierarchii, gdzie jest nikim. Jakim prawem?! Przecież jeśli się nad tym zastanowić, to jest to jakaś komunistyczna bzdura zupełnie nie pasująca do rzeczywistości!
Szkoda gadać. Ale naprawdę, jest dla mnie niezrozumiałe jak można człowieka pracującego, aktywnego rodzinnie i zawodowo pozbawić wolności na 9 miesięcy. Jaki jest tego sens? Armia jest, jak każdy inny zawód, dla ludzi z odpowiednimi predyspozycjami. Nie dla wszystkich, dla chętnych. Nie siłą!
Pozostaje czekać na spełnienie obietnic polityków i wdrożenie armii zawodowej. Dążmy do normalności… Panowie.

We wcześniejszym poradniku umknęło mi kilka fajnych programików, które dodają efekty znane z Visty do XP, nie obciążając przy tym systemu zbyt drastycznie. Dokładnie trzy. Żadna z tych aplikacji nie wymagają instalacji.
YzShadow
Bardzo fajna, znana od dawna, aplikacja dodająca cienie do okien oraz menusów (dowolnie konfigurowalne) oraz przezroczystość do menu kontekstowego oraz menu start (również dowolne wartości). Program stabilny i wart polecenia.
Download
TransBar
To maleństwo (kilkadziesiąt KB!) sprawia, że pasek zadań jest przezroczysty. Można ustawić wartość procentową, lub z zakresu od 1-255 (to już ręcznie w pliku .ini). Fajny bajer. Polecam.
Download
WinFlip
Program, który mnie mocno zaskoczył. Niestety nie tylko pozytywnie. Co to robi? Pozwala przeglądać otwarte okna tak jak w Viście, czyli w-niby-trójwymiarze. Efekt bardzo fajny i wręcz identyczny jak w oryginale. Bardzo kozackie, jednak ciągle w fazie rozwoju. Stąd czasami potrafi się zawiesić. Mocno zawiesić, razem z systemem… Warto sprawdzić samemu. Kilkaset kilobajtów.
Download
Tags: TransBar, WinFlip, YzShadow, xp vista, shadows, windows, okna, transparent, taskbar, przezroczysty, pasek, zadań
Ostatnio dostałem weny i zrobiłem kilka dobrych zdjęć. Tak po prostu. Lubię to uczucie. Takiego niewymuszonego, lekkiego, samonapędzającego się tworzenia
PS. Odkryłem zdjęcia czarno-białe. Eureka.
Blogged with Flock
Tags: zdjęcia, pm-fx, szczecin, czarno-białe, photo, black and white
So it’s been a while… Troche czasu minęło od ostatniego postu. Nie to żeby nie było o czym pisać, ale wena zmienna jest.
Tak więc co nowego? Przede wszystkim skasowany samochód. Aha, tak właśnie. Wracaliśmy ze świąt pod koniec grudnia i na początku Szczecina, wkleiła się w nasze UNO kobieta prowadząca jakiegoś nowego opla, peżota czy coś. Wjeżdżała z drogi podporządkowanej, nie spojrzała w prawo, my mieliśmy zielone, było ciemno. Przywaliła w nas tak, że znaleźliśmy się na drugim pasie, a właściwie w połowie na poboczu. Na szczęście wszyscy cali. Oprócz wozu, którego już nie opłacało się naprawiać i został sprzedany na części za 500 zł. Całe zdarzenie miało miejsce na początku Szczecina na Struga.
Policja, nerwy, afera z brakiem dokumentów… Tak, raz w życiu jechałem bez dokumentów (tj. bez prawka, OC i dowodu rejestracyjnego), które gdzieś się zawieruszyły przy świątecznym pakowaniu. Dlatego właśnie całą drogę starałem się jechać maksymalnie przepisowo, nie śpieszyć się itd. itp. No i masz. Sprawdziła się zasada, że nie ważn, czy jedziesz przepisowo, droga i tak nigdy nie jest pewna, bo może nawalić drugi kierowca. I nawaliła.
Najlepsze jest to, że kobieta najpierw uderzyła na czerwonym w jeden samochód, wezwali policję i chciała zjechać na parking. I wjechała w nas. I to nie był jej samochód. Właścicielka siedziała obok. Za przeproszeniem - ja pierdole. Nie wiem kto miał większego pecha - my jadąc przepisowo, żeby uniknąć takiej sytuacji, czy ta rozpłakana kobieta jeżdżąca jak jej się podoba…
Potem cała przeprawka z policją, bo brak dokumentów. Żonka w taksówkę do domu na poszukiwania, które nie mogły się udać, bo jak się okazało, papierki były cały czas z nami w plecaku między gazetami. Tak… Dzizus! 150 zł mandatu, wizyta na policji i wyjaśnienia. Trzy strony protokołu zapisanego drobnym maczkiem (współczucia dla pana policjanta wypisującego), półtora godziny.
Później lawety, wizyta w Filar (firma w której sprawczyni miała OC), niezbyt przyjemna i pomocna obsługa klienta. Minimalna kwota odszkodowania, masa nerwów i przepraw telefonicznych, bo czemu tak mało - 3000 zł…
Na szczęście cała ta historia dobiega do umiarkowanego happy endu. Przyszło odszkodowanie, samochód sprzedany na części, wyrejestrowany itd. Pozostało wyciągnąć z tego filara jeszcze różnice w cenie auta po szkodzie, bo jak się okazuje zawyżyli o 1400 zł. Tak właśnie robią - zaniżają wartość auta przed szkodą i zawyżają wartość po szkodzie, żeby jak najmniej wypłacić. Szkoda, że nikt nie policzy wykonach telefonów, nerwów, straconego czasu itp. Eh.
Jeszcze likwidacja OC w PZU i poszukiwania nowego wozu. I znowu rejestrowanie ubezpieczanie, naprawianie, tankowanie. Bo lubimy się wozić ![]()
Nie życzę takich “przyjemności” nikomu.
Pocieszam się, że dobrze, że nie zatankowałem do pełna i nie umyłem go na święta…
W przyszłym tygodniu wyprawa do Berlina. Może znajdziemy tam z teściem coś ciekawego.
Mała wizualizacja tego co się stało:
Blogged with Flock


















