Archiwa miesięczne: luty 2007

Niecałe dwa miesiące temu, żonka postanowiła wykorzystać prezent od Mikołaja (2x psie książki) i wzięła się za edukację dziecka. Poniżej zarejestrowane przebieg egzaminu końcowego. Zaznaczam, że psina była zestresowana kamerą, stąd małe wachanie, ale obecnie śmiga siadanie, łapę (wysoko) i leżenie bez zastanowienia :)

No. A nie mówiłem? Powoli przekraczamy granice, która odzielała grafikę komputerową od tego co widzą nasze oczy w świecie rzeczywistym. Uwierzycie, że to nie jest zdjęcie? Autor pracy nie korzystał z technologii, o której pisałem jakiś czas temu. Narzędzia, których użył, to 3DS MAX i ZBRUSH.

Efekt? Powalający. Model jest wierną kopią azjatyckiej aktorki, której to fanem jest autor. Prognozuję, że jeszcze kilka lat i czeka nas wysyp produkcji filmowych, w których większość , jak nie całość, tego co widzimy na ekranie, będzię generowana przez procesory.

Zobacz: Powiększenie, Proces powstawania.

Najpierw zapowiedzi, potem ciekawość i oczekiwanie. W końcu premiera i wycieczka Matysiaków do kina. Jak wrażenia? Pozytywne. Biorąc pod uwagę to, jaką legendą jest klasyka pod tytułem “Miś”, film Tyma miał całkiem wysoko postawioną poprzeczkę.

Cały obraz stanowi jakby przegląd tego jak wygląda Polska po tych kilkunastu latach od zmiany ustroju. Film na papierze może się wydawać długi, jednak to i tak za mało czasu aby w pełni i satysfakcjonująco oddać wszystkie tragiczne jak i komiczne aspekty naszej rzeczywistości oraz absurdów jakich jesteśmy zbyt często światkami.

Mimo to, Tym sprawnie, zabawnie i dynamicznie przedstawia to co jest lub nie jest śmieszne, całości dodając jeszcze satyry i humoru. Mieszanka strawna i przyjemna. Dająca chwilami do myślenia. Z dużą dozą goryczy. Wiele tematów poruszonych, kilka zbyt ogólnie, sporo pominiętych. Są jednak takie smaczki , przy których można paść ze śmiechu (prezes banku i jego sposób na swój problem wymowy). Film na czasie i wart ceny biletu.

technorati tags:, , ,

Prawda jest taka, że gwiazdy, nie zawsze gwiazdami były. Od czegoś przecież trzeba zacząć. Tak jak na przykład John Travolta od reklamy mydła, czy też Keanu Reeves od reklamy płatków śniadaniowych :) A Celine Dion… Celine Dion zobaczcie sami :)

Ostatnio obudziły się we mnie pewne growe sentymenty… Zacząłem bawić się ponownie emulacją (co jakiś czas wracam do tego tematu). Emulacja ma jednak to do siebie, że zawsze brakuje jej tego “feelingu” grania na konsoli. Stwierdziłem, że w dużej mierze chodzi w tym problemie o sposób kontrolowania - w końcu szarpania za pomocą joypada nic nie zastąpi. Klawiatura po prostu nie zdaję w tej dziedzinie egzaminu.

Wskoczyłem więc na allegro. Szukam szukam… jest! Znalazłem pada, który to jest wręcz idealną repliką oryginalnego DUALCHOCKA. Poczytałem komentarze. Uważnie i podejrzliwie zagłębiłem się w opis. Zoomowałem zdjęcia jak się da i w końcu w kliknąłem na “kup teraz”. Kilka dni później rozpakowałem przesyłkę.

Powiem tak: jeśli ktoś lubi bawić się w emulację (i nie tylko), to ten sprzęt jest do tego idealny. Wrażenia są bardzo pozytywne i prawie takie, jeśli nie takie same, jak podczas zabawy z PSX. Pad jest bardzo łatwo konfigurowalny. Używam go również jako pilota podczas oglądania filmów (można przypisać do przycisków dowolny klawisz z klawiatury). Jedny słowem polecam gorąco :)

DUALSHOCK USB - 1 DUALSHOCK USB - 2 DUALSHOCK USB - 3