No. A nie mówiłem? Powoli przekraczamy granice, która odzielała grafikę komputerową od tego co widzą nasze oczy w świecie rzeczywistym. Uwierzycie, że to nie jest zdjęcie? Autor pracy nie korzystał z technologii, o której pisałem jakiś czas temu. Narzędzia, których użył, to 3DS MAX i ZBRUSH.

Efekt? Powalający. Model jest wierną kopią azjatyckiej aktorki, której to fanem jest autor. Prognozuję, że jeszcze kilka lat i czeka nas wysyp produkcji filmowych, w których większość , jak nie całość, tego co widzimy na ekranie, będzię generowana przez procesory.

Zobacz: Powiększenie, Proces powstawania.

2 Komentarze

    • shad
    • Posted luty 22, 2007 at 11:19 pm
    • Permalink

    No nie do konca - model to polowa sukcesu. Zostaje animacja, ktora nigdy nie bedzie tak plynna jak realna scena filmowa. Ludzie sa nieprzewidywalni, automaty - nawet najlepsze - nie beda w stanie tego odtworzyc. Przynajmniej nie przez najblizsze 10 lat.

    • Konrad
    • Posted maj 26, 2007 at 9:42 pm
    • Permalink

    @shad:
    Nie móż że animacja nigdy nie będzie płynna jak realna scena :) Kiedyś Bill Gates mówił że 64kb razmu wystarczy spokojnie dla komputerów osobistych :) Poza tym technologia się tak szybko rozwija, że niedługo takie patenty będą możliwe :)

Napisz komentarz

*
*