Przed wczoraj UNO zaliczyło wizytę w myjni samochodowej. Pierwszy raz w historii
Tzn wcześniej też było czyszczone, ale okazyjnie kiedy była taka możliwość. A że mamy Megi, to auto wymaga częstszej “pielęgnacji” wnętrza.
Spośród wielu myjni w Szczecinie, ZUMI.pl podpowiedziało mi myjnię AUTO TODO. Zadzwoniłem, wypytałem czy ręczna czy nie i czy full service i ile za mycie z odkurzaniem. 30 zł. Cena przystępna, kontakt w porządku. Jadę.
Tutaj historia się komplikuje, bo zanim znalazłem “TODO”, to po drodze trafiłem do dwóch innych myjni będących w tej samej okolicy. Nie wiem, kto zamieszczał lokalizację “TODO” w ZUMI.pl , ale jest błędna o jakieś 0,5-1km! Także pokręciłem się troche w kółko, popytałem i w końcu trafiłem. Dla zainteresowanych prawidłowa lokalizacja.
Na miejscu nieduża kolejka - 15 minut czekania, potem 20 minut roboty i auto odświeżone. Sam czas oczekiwania można spędzić w poczekalni z gazetami i TV, czyli ok. Myjnia ma 3 stanowiska, robota idzie szybko.
Co do jakości czyszczenia, to jest dobrze może nawet bardzo, ale można lepiej. Gdzieniegdzie trochę niedokładnie. Jednak biorąc pod uwagę cenę 30 zł za solidne wysprzątanie auta oraz koszmar jaki przeżył sprzątający z sierścią Megi, można być naprawdę zadowolonym. Prawdę mówiąc wrażenie pachnącego auta, wypolerowanego pulpitu, deski rozdzielczej i błyszczącego drążka zmiany biegów jest bezcenne
PS.: chłopak, który musiał sobie poradzić z sierścią Megalona, przyszedł w połowie roboty do poczekalni, wziął butelke soku, pociągnął łyk i patrząc w TV rzucił, “Gdyby nie ta sierść…” hehe. Pokiwałem z empatią… znam ten ból
PS.2: jako że UNO nigdy nie było takie czyste postanowiłem od tej pory wozić czworonoga w bagażniku i aż dziw, że dopiero teraz na to wpadłem - Megi też zadowolona - miejsca dużo, dobry widok, miejscówka ;)
Tags: myjnia, szczecin, todo, samochodowa, ręczna
