Amiga (a dokładnie A600), była moim drugim komputerem po Commodore 64. Niezapomniane chwile i tonogodziny dobrej zabawy. Moment… wracają wspomnienia: magiczne dźwięki dochodzące ze stacji dyskietek, które określił bym słowem “slide”. Zabawy w Deluxe Paint. Syntezator mowy i robienie własnych kursorów w Workbench (początki skórek!). Oj jest sentyment do “Przyjaciółki” i cieplej się na sercu robi wspominając zabawę przy Cannon Fodder, Settlers, czy Ruff’n Tumble.
Co mnie zaskoczyło, to historia powstania tego komputerka. Nie spodziewałem się, że była tak zawiła i ciekawa. Dobry materiał na dokument, może nawet na film. Zachęcam do przeczytania historii Amigi autorstwa Jeremiego Reimera, która została opublikowana na portalu ppa.pl
- Historia Amigi - część 1: Powstanie
- Historia Amigi - część 2: Narodziny Amigi
- Historia Amigi - część 3: Pierwszy prototyp
- Historia Amigi - część 4: Wejście Commodore
- Historia Amigi - część 5: Popremierowa depresja
- Historia Amigi - część 6: Zatamować krwawienie
- Historia Amigi - część 7: Gramy!
Poniżej kilka zrzutów w celach refleksyjnych.




PS. Kupiłem kiedyś do Amigi drukarkę igłową. Niesamowity sprzęt. Chodziła głośniej niż spalinowa kosiarka sąsiada.
Napisz komentarz