W sobotę byłem w kinie na WALL-E. Co tu dużo pisać. Film mnie zaskoczył, zagiął i zrobił - jak to określiła koleżanka z pracy - megazajebiste wrażenie. Jestem pełen uznania dla ludzi ze studia PIXAR.
Świetna historia, kapitalne pomysły, design postaci i całego otoczenia. Coś wspaniałego. Nie ma w tym filmie wymuszonego humoru. Całość jest bardzo naturalna i film ogląda się z wielką przyjemnością od początku do końca. No i to jeden z niewielu filmów, który wole z polskim dubbingiem niż oryginalną ścieżką. Jakoś “Eeeee-waaaa” i “Łoooo-liiii” brzmi dużo lepiej i sympatyczniej po “naszemu”.
Aha - 95% widowni stanowili ludzie dorośli.
Spójrzecie jeszcze na oceny i recenzje w serwisie metacritics.
Polecam gorąco!

Jeden komentarz
Jestem niesamowicie dumna z tego, że moje słowa pojawiły się w internecie, mając dzięki temu możliwość dotarcia do szerszej widowni
Napisz komentarz